Love is Real Azgard… nasza Kiareczka. 🤍
Są psy, które po prostu są częścią naszego życia. I są takie, które stają się częścią naszego serca. Ty byłaś właśnie taka.
Miałaś oczy, w których można było odnaleźć spokój. Wystarczyło jedno spojrzenie, by wiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Nie oceniałaś. Nie oczekiwałaś niczego. Po prostu kochałaś – całą sobą. Bezwarunkowo. Za wszelką cenę.
Byłaś wyjątkowa. Delikatna, mądra i pełna dobra. Potrafiłaś wyczuć każdy smutek, każdą radość i każdą chwilę, kiedy najbardziej potrzebowaliśmy po prostu… być obok. Nie musiałaś nic robić. Sama Twoja obecność leczyła.
Ostatnie miesiące bez Ciebie były bardzo trudne. Brakowało Twoich kroków, spojrzenia, cichego oddechu i tego niezwykłego ciepła, które wnosiłaś do naszego domu. Długo nie potrafiłam o Tobie napisać. Każde słowo bolało zbyt mocno.
Dopiero dziś czuję, że chcę, aby wszyscy wiedzieli, jak wspaniałym psem byłaś. Jak wielki ślad zostawiłaś w naszych sercach. Jak ogromnym darem było móc przeżyć z Tobą tyle wspólnych chwil.
Nie byłaś „tylko psem”. Byłaś rodziną. Przyjaciółką. Cichym aniołem, który każdego dnia uczył nas, czym jest prawdziwa miłość.
Kiareczko… zawsze będziesz z nami. W każdym spacerze, w każdym nowym szczeniaku, w każdym spojrzeniu labradora, które przypomni nam Ciebie. Czas może nauczyć żyć z tęsknotą, ale nigdy nie zabierze wspomnień ani miłości, którą nam dałaś.
Dziękuję Ci, że wybrałaś właśnie mnie. Dziękuję, że mogłam być Twoim człowiekiem. To był największy zaszczyt i najpiękniejszy prezent, jaki mogłam otrzymać.
Do zobaczenia kiedyś, moja ukochana Kiareczko.
Na zawsze w moim sercu. 🤍
Dobrochna



